was successfully added to your cart.

Przypominacie sobie jakąkolwiek rozmowę z 4 lub 5- cio latkiem? Jestem pewna, że nie raz mieliście okazję do przeprowadzenia rozmowy z takim rozmówcą. Czy pamiętacie, że większość pytań zadawanych przez dzieci zaczyna się od słowa DLACZEGO?

“Mamo, dlaczego teraz pada deszcz?”

“Tato, dlaczego musisz iść do pracy?”

“Babciu, dlaczego ten Pan wygląda tak dziwnie?”

Wielu z nas zapewne udziela najlepszej możliwej odpowiedzi na te pytania, ale czy czasem nie macie wrażenia, że to nie o tą odpowiedź chodzi? Czy czasem nie wydaje Ci się, że dziecko niekoniecznie pyta po to by usłyszeć Twoją odpowiedź? Ja odnoszę takie wrażenie bardzo często… :) W takim razie po co pytają? Jaki jest tego sens i stojąca za tym logika?

W książce ” Visual Thinking Strategies. Using Art To Deepen Learning Across School Disciplines”, Philip Yenawine twierdzi, że to właśnie samo zadanie pytania może być celem samym w sobie. Dziecko rozgląda się dookoła siebie, a kiedy zauważa coś, czego nie jest w stanie pojąć czy też zrozumieć, zadaje nam pytania. Nasze wyjaśnienia nie są do końca tak bardzo istotne jakby mogło nam się wydawać, ponieważ to nie o odpowiedź chodzi, a o upewnienie się, że zadawanie pytań, niewiedza, czy też kwestionowanie pewnych rzeczy nie jest niczym złym. Moim zdaniem nie jest. Skoro jako dzieci mieliśmy na to przyzwolenie, dlaczego mielibyśmy nie móc tego robić nadal? Kiedyś dużo czasu zajęło mi zastanawianie się nad tym, dlaczego tak bardzo wstydzimy się zadawać pytania, czemu wolimy żyć w niewiedzy niż zapytać, a jeżeli mielibyśmy zapytać o to publicznie, to już w ogóle lepiej nawet o tym nie myśleć, przecież wyjdę na głupka. Tak naprawdę jest zupełnie odwrotnie. Nie ma głupich pytań. Zadawanie pytań oznacza nasze zainteresowanie, chęć zgłębienia i lepszego zrozumienia tematu. Z własnego doświadczenia mogę Wam powiedzieć, że bardzo nie lubię kiedy po jakimkolwiek wystąpieniu publicznym, czy w trakcie lekcji nie zostaje mi zadane żadne pytanie. Oznacza to dla mnie, że nie uruchomiłam głowy, a jeżeli nie uruchomiłam głowy, to najprawdopodobniej nie ruszyłam wcześniej serca, a tak to ja nie potrafię i nie chcę uczyć.

Podczas zajęć na studiach podyplomowych w Rzeszowie, jeden z naszych profesorów zadał nam pytanie:

Jakie pytanie powinien zadać rodzic dziecku, które właśnie wróciło ze szkoły?

Nasze odpowiedzi były bardzo standardowe, tak samo jak poniższe pytania i odpowiedzi:

Jak było w szkole?
-Spoko.

Co dzisiaj robiliście w szkole?
-Nic.

Brzmi znajomo? :) Wydaje mi się, że tak. Pytanie, które zaproponował nam nasz profesor brzmiało:

A jakie pytanie zadałeś/ zadałaś dzisiaj swojemu nauczycielowi?

No właśnie… Czy uczniowie mają prawo pytać? Czy mają stworzone ku temu warunki? Czy wiedzą, że nie zostaną wyśmiani? Mam nadzieję, że tak. Myślenie wizualne to coś więcej niż nauka danego przedmiotu. Jest to nauka akceptowania siebie nawzajem. To pokazanie uczniom, że każdy ma prawo czegoś nie wiedzieć, o coś zapytać, bo przecież nie ma na świecie osoby, która wiedziałaby wszystko i nie ważne czy jesteśmy lekarzami, prawnikami czy też nauczycielami. Nie wiemy i nigdy nie będziemy wiedzieć wszystkiego, bo najnormalniej w świecie jest to po prostu awykonalne. Moje życie prywatne i zawodowe bardzo zmieniło się kiedy dałam sobie pozwolenie na niewiedzenie, na zapomnienie czy też na popełnienie błędu. Moim zdaniem są to bardzo ludzkie emocje i każdy z Nas ma do nich prawo. Nikt nie powinien nam odbierać tego przywileju, ponieważ to właśnie akceptacja tych 3 procesów pozwala nam rozwijać się dalej. “Wiem, że nic nie wiem” i nie ważne kim z zawodu jestem, ponieważ tak samo jak prawnicy nie znają każdego zakątka prawa, lekarze nie znają wielu odpowiedzi na pytania swoich pacjentów, tak samo my nauczyciele możemy coś sprawdzić lub doczytać jeżeli zajdzie taka potrzeba, a uczeń niech ma prawo pytać.

Pamiętasz którąkolwiek swoją wizytę w muzeum lub galerii sztuki? Chodzenie od sali do sali, oglądanie obrazów… Czy po takiej wizycie zostawało coś w głowie? Czułeś, że wychodzisz bogatszy o doświadczenie lub nową wiedzę? Zapewne było wiele takich wyjść, po których wiele pamiętałeś, ale znajdą się pewnie też takie, które niekoniecznie zmieniły coś w Twoim życiu. Dlaczego?

pytania

Samo patrzenie nie przyniesie założonego efektu. Gdy tylko patrzymy na obraz, wyraz, tekst, wyrażenie, frazę czy wzór niczego nie zmienia w naszym rozumowaniu, nie powoduje głębokiego zrozumienia i zgłębienia tematu. Dopiero kiedy zaczynamy zadawać pytania, zaczynamy myśleć, kiedy zaczynamy myśleć, włączamy analizę, w momencie kiedy zaczynamy analizować, kwestionować, powątpiewać zaczynamy doświadczać, a kiedy doświadczamy, to nauka przychodzi samoistnie. Naprawdę nie potrzeba wiele, aby umiejętnie aktywować zapał do uczenia się.

Wyobraź sobie teraz rozmowę, powiedzmy, że spotykamy się na jednym z moich szkoleń, lekcji, albo po prostu na kawie. Pytania, które z pewnością usłyszałbyś ode mnie brzmią następująco:

- Czy Twoje nauczanie doprowadza do zmiany?

- Czy uczeń wychodząc z Twoich zajęć jest bogatszy o rzeczy, których nie wiedział zanim tam wszedł?

Nie musimy się widzieć twarzą w twarz żebyś mógł odpowiedzieć sobie na te pytania. Znajdź chwilę dla siebie, zrób sobie herbatę, kakao, albo wypij lampkę wina. Zapisz te pytania na kartce i rozrysuj swoje odpowiedzi. Jeżeli chcesz abyśmy uruchomiły machinę myślenia wizualnego, powinieneś być przygotowany na zmianę. Czy jest łatwa? Wydaje mi się, że żadna zmiana nie jest łatwa, ale obiecuję Ci, że to będzie bardzo pozytywne doświadczenie zarówno dla Ciebie jak i dla Twoich uczniów.

P.S. Pozwalaj pytać, pozwalaj wątpić, pozwalaj myśleć i rozwijać się każdemu Twojemu uczniowi.

Angelika

About Angelika Skotnicka

Leave a Reply