was successfully added to your cart.

ballet-pose-1725207_1280

Witamy bardzo serdecznie. Dzisiaj na naszym blogu, co nieco o naszych pasjach i hobby. Zainteresowania w naszych czasach to rzecz naturalna i codzienna. Co jednak, jeśli dołożyć do tego wytrwałość i determinację? Zapraszamy do przeczytania jak na razie krótkiej, lecz wspaniałej historii Maji Dziadowiec!

Nazywam się Maja Dziadowiec, pochodzę z Bochni i we wrześniu rozpoczęłam ostatni rok nauki w  Gimnazjum nr 1.

Zaczęłam tańczyć już jako pięcioletnia dziewczynka, gdy mama zapisała mnie na zajęcia baletowe. Instruktor był wymagający, trzymał dyscyplinę i dzięki niemu zaczęłam traktować taniec na poważnie.

Poczułam niedosyt i odezwał się mój temperament, chciałam spróbować czegoś nowego, bardziej żywiołowego, więc…

rozpoczęłam treningi w grupie All Star Crew ze szkoły tańca JDC Dance Studio, prowadzonego przez Andrzeja Starowicza. Z racji tego, że grupa reprezentowała wysoki poziom,to był najtrudniejszy czas podczas mojej przygody z tańcem. Nieraz przychodziłam do domu zapłakana, bo byłam najmłodsza, ale dzięki wsparciu trenera i rodziców, udało się przez to przebrnąć. Starałam się chodzić na zajęcia regularnie i ćwiczyć intensywnie, co przyniosło efekty. Razem z grupą zdobyliśmy Mistrzostwa Małopolski w 2016 roku, a także kilka zwycięstw na różnych konkursach.

Kolejną grupą do jakiej  wstąpiłam są Atomówki. Pisząc o tej grupie i naszej wspólnej pracy czuję wielkie szczęście, ponieważ są to moje rówieśniczki, z którymi się świetnie dogaduje. Dziewczyny pochodzą z całej Małopolski, natomiast wspólne treningi mamy w Krakowie. W ciągu dwóch lat byłyśmy już dwa razy we Włoszech na międzynarodowym konkursie Mc hip-hop contest riccione, na którym udało nam się   zająć 4 miejsce. Oprócz tego mamy wiele innych zwycięstw.Po jakimś czasie zatęskniłam na klasyką, więc zapisałam się do Krakowskiej Akademii Tańca L’art de la Dance, do której uczęszczałam 3 razy w tygodniu. Ogólnie w ciągu tygodnia do Krakowa jeździłam cztery, czasem pięć razy. Moja nauka zazwyczaj wyglądała tak, że uczyłam się w busie z książką na kolanach, ale przyzwyczaiłam się. Uwielbiałam to robić i nic mi nie mogło stanąć na drodze przed nie pójściem na zajęcia.

Po tylu latach tańca wpadłam w rytm i daje mi to  niewiarygodną radość. Taniec nie tylko mnie uszczęśliwia, ale także w trudnych momentach daje mi możliwość wyżycia się. Nie wyobrażam sobie życia bez tego sportu. 

Dziękujemy Maju raz jeszcze, i życzymy kolejnych sukcesów! ^^

About Oskar Lozinski

Leave a Reply